Baza wiedzy

Wiedza i narzędzia przydatne w codziennej pracy Animatora

Użytkownicy

Animator-ekspert Bartosz Świst o zajęciach dla rodzin z dziećmi: Musi być kolorowo

Spis treści

Fot. Na zajęciach musi być kolorowo. Na zdjęciu rodziny z Szamotuł na orliku

O swoich doświadczeniach związanych z prowadzeniem zajęć dla rodzin opowiada Bartosz Świst, animator-ekspert pracujący na Orliku w Szamotułach: 

Dlaczego rodziny?

Z dziećmi miałem kontakt od dzieciństwa, gdyż moja mama była dyrektorką przedszkola, a my mieszkaliśmy tuż nad nim. Związki ze sportem odziedziczyłem natomiast po tacie, który jest nauczycielem wychowania fizycznego.

Fot. Bartosz Świst, animator-ekspert pracujący na Orliku w Szamotułach

Już będąc uczniem szkoły podstawowej, wymyślałem zawody dla dzieci (nie tylko przedszkolnych) z miejscowości, w której mieszkałem.

Prowadząc zajęcia dla dzieci, zauważyłem, że część rodziców także ma ochotę poćwiczyć, a czasami jest "zmuszona do tego", gdyż dziecko jest za małe bądź nie ma na tyle odwagi, by bawić się razem z innymi dziećmi. Postanowiłem wykorzystać te spostrzeżenia w czasie moich zajęć. 

Trochę historii i współczesności

Zajęcia z młodszymi dziećmi oraz z ich rodzicami/opiekunami prowadzę już od 2009 roku. Zaczęło się to oficjalnie 15  sierpnia, dwa tygodnie po otwarciu naszego orlika. Przez kilka godzin próbowałem zachęcić rodziny do uczestnictwa w imprezie zorganizowanej dla nich. Z propozycji skorzystały zaledwie trzy rodziny.

Nie zniechęciło mnie to - wręcz przeciwnie. Zacząłem namawiać dzieci i ich rodziców do uczestniczenia w czymś nowym, czego nie było jeszcze w moim mieście. W następnej imprezie brało udział już więcej rodzin. Potem przeprowadziłem kilka kolejnych rywalizacji rodzinnych. Byłem już rozpoznawany przez dzieci i rodziców, a "sztandarowe" stały się słowa dzieciaków:  "nasz pan idzie".

Mój ówczesny przełożony z ramienia JST, pan Roman Wieczorek,  zauważył, że prowadzenie zajęć dla rodzin jest moją pasją. Zaproponował, abym prowadził regularne zajęcia dla dzieci i ich rodziców/opiekunów. I tak to się zaczęło.

Do połowy/końca października (w zależności od pogody) odbywają się one na kompleksie boisk sportowych "Orlik 2012" w Szamotułach. Od listopada do końca marca przenosimy się do hali, by od początku kwietnia z powrotem bawić się na orliku.

Zajęcia są dobrowolne dla wszystkich. Rodzice/opiekunowie wiedzą, że na tych zajęciach nie siedzi się z boku i obserwuje, co się dzieje za ogrodzeniem, lecz aktywnie uczestniczy się wraz z dziećmi w większości zabaw, zadań ruchowych.

Wspólne przeżywanie zajęć przez dzieci i ich rodziców/opiekunów powoduje, że pociechy chętniej w nich uczestniczą, a rodzice mają wymierny wpływ na to,  co dzieje się podczas zajęć.

Z mojej praktyki

Prowadzę dwa rodzaje zajęć: normalne oraz specjalne.

Oba rodzaje mają wspólne akcenty i składają się przeważnie z następujących części:

  • elementy porządkowo-wychowawcze,                                        
  • zabawy o charakterze ożywiającym,                                 
  • zabawy orientacyjno-porządkowe,                                                       
  • zabawy bieżne,                                                                            
  • zabawy rzutne,                                                                               
  • zabawy uspokajające,                                                                       
  • elementy porządkowo-wychowawcze 

Normalne to regularne zajęcia dla rodzin, które obecnie odbywają się raz w tygodniu. Mają charakter rekreacyjno-sportowy z dużą ilością zabaw i zadań ruchowych. Mam rodziny, które regularnie uczestniczą w tych zajęciach. Dołączają także takie osoby, które znajdują się na naszym placu zabaw na orliku i zachęcone przeze mnie bądź przez to, co widzą na boisku, dołączają do naszej grupy. Każdy ma prawo wejść i bawić się w dowolnym momencie zajęć. To wyróżnia nasze zajęcia. 

Fot. Mama, tata i ja na orliku

Imprezy specjalne mają podobny charakter, lecz swoją tematyką nawiązują do wydarzeń odbywających się w danym czasie w okolicy, w kraju bądź na świecie (np. EUROmaluchy to impreza nawiązująca do ME w piłce nożnej, Orlikowe Igrzyska Bajkowe odnosiły się do Igrzysk Olimpijskich). Na każdą imprezę przychodzi kilkanaścioro dzieci wraz z opiekunami. 

Kilka rad doświadczonego praktyka

nie ma gotowej odpowiedzi na pytanie, w jakie dni najlepiej prowadzić zajęcia. W Szamotułach zajęcia odbywają się przeważnie w poniedziałki lub środy o godzinie 17.00 bądź 18.00. Dopasowuję terminy i godziny zajęć do rodzin. Nie sprawdziły się u mnie imprezy weekendowe.

połączcie praktykę z teorią. Do każdych zajęć należy się przygotować, ale sami musicie dostrzec, które formy ruchowe się sprawdzają (co dzieci lubią, jakie zabawy cieszą się większą popularnością, które mniej;   czego unikać, by nie zniechęcić do zajęć).

z niewolnika nie ma pracownika. Staram się nie zmuszać do wykonywania wszystkich zadań ruchowych. Czasami rodzic nie chce czegoś zrobić bądź nie może. Zdarzy się, że dziecko nie ma ochoty. Daję im chwilę "odpocząć"- za moment sami wrócą do zabawy.

odpowiednia postawa prowadzącego:

  • autentyczność - bądźcie zawsze sobą; dzieci wyczują "sztuczność" od razu,
  • cierpliwość i wytrwałość - nie zrażajcie się chwilowymi niepowodzeniami;   ja zaczynałem od 3 rodzin.
  • zdolność empatii - rozumienia wewnętrznego świata dziecka i wnikania  w jego uczucia - warunkuje to dobór właściwych metod i form prowadzenia zajęć.
  • umiejętność budowania poczucia własnej wartości członków rodziny -  wyrażania opinii o nich w taktownej formie, bez agresji, złośliwości i poniżania; staramy się nagradzać, a nie karać.
  • otwartość oraz umiejętność współpracy i współdziałania z rodzicami -  przejawia się we wspólnym planowaniu zajęć/imprez.

ważny jest system motywacji. Uważam, że za dobrze wykonaną pracę powinno się nagradzać. Można to zrobić słownie, chwaląc wyróżniające się osoby (przy okazji mile widziany uśmiech). Na normalnych zajęciach dzieci otrzymują także ode mnie kartkę formatu A4 z obrazkiem, który w domu kolorują. Dzieci mają zajęcie przypominające o kolejnym spotkaniu, dodatkowo rodzice pomagają dziecku i włączają się emocjonalnie. Podczas imprez dla dzieci i rodzin załatwiam różnego rodzaju nagrody za samo uczestnictwo (gadżety reklamowe firm, baloniki, drobne upominki). Rodziny nie walczą tylko o nagrody, ale nagroda jest miłym dodatkiem do udziału w imprezie.      

na zajęciach musi być kolorowo. Systematycznie uzupełniam moje przybory, których używam na zajęciach (woreczki, szarfy, oznaczniki, balony, piłeczki). Im więcej kolorowych przyborów, tym rodziny lepiej się bawią. Na każdych zajęciach korzystam z różnych "gadżetów" - nie jest to monotonne dla dzieci, a jednocześnie uatrakcyjnia zabawy.

zmotywowanie rodziców do aktywnego uczestniczenia w zajęciach. Dzieci bardzo chętnie uczestniczą w zajęciach. Trudniej "zmusić" do tego rodziców. Ja proszę rodziców o udział w zabawach, zostają u mnie kapitanami drużyn. Pozostali włączeni są w opiekę nad sprawnym przeprowadzeniem konkurencji (np. pilnowanie dzieci podczas wyścigów). Rzadko zdarza się, że rodzic odmawia (tu ważną rolę odgrywają dzieci, które zachęcają ich do udziału w zabawie). Jeszcze inni liczą punkty, są sędziami w danej konkurencji. Każdemu uczestnikowi zajęć/ imprezy można znaleźć funkcję. Czuje się on wtedy potrzebny, dowartościowany. Nie są to kolejne zajęcia, na które przychodzi się, bo ktoś tak wymyślił. Na te zajęcia chce się wracać. W każdym z dorosłych drzemie dusza dziecka. Trzeba do niej tylko dotrzeć. 

Zachęcam wszystkich Was do spróbowania zorganizowania zajęć/imprezy dla rodzin. Uśmiech dziecka i zadowolenie rodzica wynagrodzą trud włożony w przygotowanie zajęć/imprezy.  Poza tym jest to bardzo dobry sposób na poznanie innych ludzi oraz samego siebie.

Mnie sprawianie radości innym daje ogromną przyjemność,  a aktywne spędzanie czasu przez rodziny to lekarstwo na obecny tryb życia polskiego społeczeństwa. 

W razie jakichkolwiek pytań, wymiany doświadczeń, proszę o kontakt:

Bartosz Świst

bartosz.swist@wp.pl

 

Komentarze