Baza wiedzy

Wiedza i narzędzia przydatne w codziennej pracy Animatora

Użytkownicy

I Ty jesteś najważniejsza! Panie/Kobiety na Orlik. Animatorka: „Najskuteczniejsza jest poczta pantoflowa”

Spis treści

Z Katarzyną Klaman, animatorką pracującą na Orliku w Nakli, rozmawialiśmy o jej metodach motywowania kobiet do ćwiczeń i projekcie „I Ty jesteś najważniejsza! Panie/Kobiety na Orlik” nagrodzonym w ubiegłym roku za pomysł na działania aktywujące kobiety i indywidualne podejście do ćwiczących pań.

Dlaczego wybrała Pani pracę z kobietami?

Wiele było przyczyn, dla których zdecydowałam się na pracę z kobietami.

Dlatego, że podczas pracy na Orliku spostrzegłam, że Paniom samym raczej trudno zmobilizować się do aktywności fizycznej…

Dlatego, że jako Animatorka Orlika i pasjonatka sportu chciałam pokazać innym kobietom, że aktywność fizyczna jest fajna i ma ogromny wpływ zarówno na nasze zdrowie, jak i wygląd…

Dlatego, że chciałam odciągnąć kobiety od codziennych obowiązków, których mają aż w nadmiarze i zorganizować im czas, w którym robią coś tylko i wyłącznie dla siebie….

Dlatego, że chciałam, aby się spotkały, nawiązywały kontakty, integrowały…

… a motorem do rozpoczęcia pracy z kobietami jest projekt Akademii Animatora.

Jak zachęca Pani kobiety do udziału w zajęciach/przychodzenia na Orlik?

Do przyjścia na pierwsze zajęcia zachęciłam Panie, wysyłając im imienne zaproszenia, okazało się to bardzo skuteczne. Aby mieć pewność, że Panie przyjdą, wyeliminowałam powód przez który mogłyby nie przyjść, a mianowicie – brak opieki nad dziećmi. Kobiety często borykają się z problemem, gdzie zostawić dziecko, w związku z czym wpadłam na pomysł, aby zorganizować kącik zabaw dla dzieci. Dzięki temu Panie mogą przychodzić ze swoimi pociechami. Podczas, gdy mamy ze mną ćwiczą, wolontariusze Orlika bawią się w kąciku zabaw bądź na Orliku z ich pociechami. Aby jeszcze bardziej zmotywować panie do systematycznego przychodzenia, postanowiłam nagrodzić najwytrwalsze uczestniczki z największą liczbą obecności. Zwyciężczynię wyłonimy w czerwcu.  

Poza tym, za każdym razem staram się pokazać i przekonywać, że aktywność fizyczna jest fajnym sposobem na spędzenie wolnego czasu…

Po pierwszych zajęciach fitness zauważyłam, że ogromny wpływ mają Panie na siebie nawzajem; wzajemnie najbardziej się motywują, zachęcają. Na kolejne zajęcia przychodziły w większej grupie, ponieważ każda z Pań zmotywowała i zabrała ze sobą koleżankę, sąsiadkę…

Czy wobec kobiet trzeba używać innych metod zachęcania/informowania o zajęciach niż wobec innych grup?

Uważam, że tak, zdecydowanie tak. Kobieta potrzebuje informacji skierowanej konkretnie do niej. Gdy usłyszy taką ogólną zachętę,  może szukać uników typu: „ja jestem za stara, ja za młoda, ja nie potrafię, gdzie ja na takie zajęcia…” i skończy się to tym, że nie podejmują się uczestnictwa w zajęciach.

Dlatego też zdecydowałam wręczyć paniom zaproszenia, tak aby każda wiedziała, że będzie mile widziana, że to zajęcia dla niej i że nie jest za stara ani za młoda ani, że nie potrafi…

Co kobiety zachęca, a co zniechęca do ćwiczeń?

Niektóre zachęca chęć posiadania szczupłej sylwetki, niektóre chęć wyrzeźbienia ciała, inne świadomość wpływu aktywności fizycznej na zdrowie, jeszcze inne fakt, że podczas pokonywania paru schodków mają zadyszkę, więc chcą poprawić wydolność. No i oczywiście chęć podobania się sobie i mężczyznom…

A co zniechęca?

Hmmm… najczęstszą wymówką, z jaką się spotykam, jest brak czasu.

Czy kobiety z mniejszej miejscowości trudniej zachęcić do udziału w zajęciach sportowych?

Uważam, że tak; chociaż wraz z upływem czasu te różnice się zacierają. Teraz już kobiety zarówno z mniejszych, jak i większych miejscowości zdają sobie sprawę z tego, jak ważna jest aktywność fizyczna. Moim zdaniem kwestia chęci udziału w zajęciach sportowych w większej mierze zależy od cech indywidualnych niż od miejsca zamieszkania.

Ile kobiet przychodzi na zajęcia? Ile kobiet przychodziło na początku, a ile jest teraz?W jakim wieku są to kobiety?

Frekwencja na zajęciach jest duża po pierwszych zajęciach wzrastała, teraz utrzymuje się na stałym poziomie. 

Przychodzą panie w różnym wieku, począwszy od gimnazjalistek, a skończywszy na paniach koło 50 r.ż.  Stosunek młodzieży do starszych pań wynosi mniej więcej 1/3 do 2/3.

Czy jest różnica w podejściu do aktywności w zależności od wieku (np. 30-latki wolą siatkówkę, a 40-latki zumbę itp.)?

Oczywiście, że jest różnica. Im starsze panie, tym mniej chętniej uczestniczą w sportach zespołowych. Młodsze natomiast chętnie biorą udział zarówno w sportach zespołowych, jak i indywidualnych.

Jak często odbywają się zajęcia dla kobiet? Czy są stałe godziny zajęć i stały grafik?

Zajęcia fitness odbywają się dwa razy w tygodniu we wtorki i piątki o godz. 19.00 (zapraszam wszystkie Panie! ), natomiast zajęcia siatkówki raz w tygodniu. Są to stałe godziny.  Grafik obowiązuje do końca czerwca, w okresie wakacyjnym planuję wychodzić z paniami na świeże powietrze i uprawiać nordic walking, ale to wszystko zależy od uczestniczek. Jeśli będą chciały zostać na sali i ćwiczyć fitness, to zostaniemy.

Jakie to są zajęcia - czy są stałe grupy, które przychodzą np. grać w siatkówkę, czy na przykład uprawiają różne aktywności - raz siatkówkę, raz zumbę, raz fitness?

Wygląda to tak: Wtorek fitness: trening funkcjonalny; Piątek fitness: atak na konkretną partie mięśni (brzuch, pośladki, uda); Poniedziałek: piłka siatkowa. Przychodzi każda Pani, która ma ochotę się poruszać.

Czy udało się znaleźć i pozyskać jakichś partnerów/sponsorów? Jeśli tak, to jakich, jak to wyglądało.

Coś tam się udało, ale poszukuję nadal. Na razie otrzymałam wsparcie finansowe z gminy, które przeznaczam na wyróżnienia dla najwytrwalszych.

Jeśli chodzi o partnerów, to mogę wyróżnić ZS w Nakli, jest jednostką nadzorującą Orlik. Dyrektor szkoły bez żadnych przeszkód udostępnia nam salę gimnastyczną oraz sprzęt. Od tego partnera otrzymałam wsparcie w produkcji plakatów informujących oraz zaproszeń.

Jakie metody informowania o zajęciach działają najlepiej: plakaty, ulotki, czy może wzajemne zachęcanie się kobiet i namawianie koleżanki przez koleżanki?

Według mnie bardzo dużą rolę odegrały zaproszenia; plakaty też są ważne, tylko muszą być rozwieszone w dobrych miejscach w zależności od grupy docelowej, ale jak już mówiłam wcześniej, po pierwszych zajęciach fitness zauważyłam, że ogromny wpływ mają panie na siebie nawzajem; wzajemnie najbardziej się motywują, zauważyłam to, gdy na kolejne zajęcia przychodziły Panie w większych grupach.

Wszystkie te metody informowania są ważne i uzupełniają się nawzajem; na tę chwilę jako najbardziej efektywną oceniam ‘pocztę pantoflową’, następnie zaproszenia i dalej plakaty.

Pisała Pani w opisie wniosku o zajęciach dla kobiet i ich dzieci. Jak to wygląda?

Każda z pań, przychodząc na fitness, może zabrać ze sobą swoją pociechę. Podczas gdy ja z paniami ćwiczę, wolontariusze zajmują się maluchami, organizując im gry i zabawy. Podczas spotkań najmłodsi hasają w kąciku zabaw, w którym mogą: zjeżdżać na zjeżdżalni, kulać się na materacach, rzucać piłkami, pokonywać kolorowy tunel, chodzić na szczudłach, kolorować, lepić z plasteliny, wycinać, układać puzzle, czytać książki itp. Innym razem hasają na Orliku, gdzie mają równie ogromny wachlarz rozrywek.

Pomysł, aby zaprosić Mamy wraz z dziećmi powstał dlatego, aby dać szanse tym mamom, które nie mają gdzie zostawić swoich pociech, a chciałyby uczestniczyć w zajęciach.

Czy to zachęca kobiety do udziału w zajęciach na Orliku?

Tak, pomysł okazał się bardzo trafny. Panie licznie przychodzą wraz ze swoimi pociechami.Bywa tak, że mamie nie chce się przyjść na zajęcia, ale maluch od rana pyta: Mamo, dzisiaj idziemy na Orlik? W tej sytuacji mama zaraz zostaje zmotywowana przez swoją pociechę i wyruszają na Orlik:)

Świetna inicjatywa! Czy są jakieś problemy z tym związane?

Zastanawiam się, jak odwdzięczę się wolontariuszom, bo wykonują kawał dobrej roboty; najchętniej postawiłabym na ich cześć pomnik, ale na razie nie mam takich możliwości, więc korzystając z okazji, kieruję ku moim wolontariuszkom: Magdalenie Klaman, Justynie Kuczkowskiej, Natalii Sobieckiej ogromne słowo DZIĘKUJĘ! Za każdym razem spisujecie się na medal!!!

Jakie plany, pomysły na przyszłość?

Mam pewne pomysły na pracę z Paniami. Jestem trenerem personalnym i w przyszłości chciałabym organizować Paniom treningi personalne (indywidualne) z nadzorem dietetyka, ale aby realizować ten plan, niezbędne jest większe zaangażowanie, zainteresowanie jednostki nadzorującej w moją pracę. Szara rzeczywistość bywa niestety też taka, że słyszę, że moim zadaniem jest tylko zamykać i otwierać Orlik.

Dziękuję, pozdrawiam wszystkich Animatorów oraz Fundację Rozwoju Kultury Fizycznej i Sportu.

Katarzyna Klaman, animatorka pracująca na Orliku w Nakli

Więcej na temat kobiet w sporcie:

Komentarze